Impreza firmowa
Od roku pracowałem już w agencji promocji, kiedy wpadłem na świetny pomysł ograniczenia kosztów i wydatków firmy przeznaczonych na zamawiany catering podczas imprez, które organizowaliśmy. Stworzenie eventu, koncertu, czy imprezy firmowej, która będzie zachwycać było zadaniem dosyć trudnym i wiązała się ze współpracą z wieloma innymi jednostki i przedsiębiorstwami. Od agencji modelek podnajmowaliśmy modelki i hostessy, które oprowadzały gości, agencja artystyczna zajmowała się oprawą muzyczną i wystrojem wnętrz, ekipa ochroniarzy pilnowała porządku, zatrudnialiśmy gwiazdy do zabawiania gości, jako atrakcję wieczoru.
Wiadomo, że żaden dobry event nie odbędzie się jednak bez smacznego, nawet w prosty sposób podanego jedzenia. Przez wzgląd na to, że jedzenie miałem zwyczaj zamawiać na końcu – wielokrotnie pod koniec organizacji miałem bardzo nadszarpnięty budżet. Znajomy dał mi świetny pomysł, jak poradzić sobie z tym problemem. W mieście stacjonowały cztery szkoły gastronomiczne. W każdej z nich uczyło się około 400 uczniów – przyszłych kucharzy, którzy potrafią gotować, mogą robić to legalnie i przy okazji młodego wieku i niewielkiego doświadczenia – robią to niemal za darmo. Wszyscy byli zadowoleni: szkoła gastronomiczna, jej uczniowie, ja i moi klienci.